3 sierpnia 2026, 15:50
- Taka fala upałów i silnie operujące słońce w Tatrach w połączeniu z wysiłkiem fizycznym może spowodować, że objawy zmęczenia szybko się nasilą - alarmuje przewodnik tatrzański Tomasz Zając. Jak zaznacza, "w partiach szczytowych zawsze jest chłodniej, co w wielu wypadkach może być zgubne".
Fot. Marek Podmokły / Agencja Wyborcza.pl
- Początek sierpnia przyniósł w Tatrach upalną pogodę i niestety cztery śmiertelne wypadki Polaków. Dwa z nich to wypadki taternickie, gdzie wspinacze na drogach wspinaczkowych w wyniku błędu odpadli od skały i spadli z dużej wysokości. Dwa kolejne to wypadki turystyczne - przekazał Tomasz Zając, przewodnik tatrzański i edukator z Tatrzańskiego Parku Narodowego (TPN).
Do dwóch śmiertelnych wypadków doszło w sobotę po polskiej stronie Tatr. W rejonie Skrajnej Sieczkowej Przełączki turysta spadł ze szlaku w kierunku Dolinki Buczynowej. Tego samego dnia zginął taternik wspinający się na ścianie Mięguszowieckiego Szczytu w rejonie Morskiego Oka. Także w sobotę w słowackich Tatrach Wysokich zginął 37-letni polski wspinacz. Do wypadku doszło w rejonie Skrajnej Rzeżuchowej Turni podczas wspinaczki popularną drogą wspinaczkową "przez książkę". Kolejny polski turysta zginął w niedzielę w rejonie Baranich Rogów po stronie słowackiej. 38-letni mężczyzna spadł z południowo-wschodniej grani.








