"Jeśli ktoś na WhatsApp dostał ode mnie wiadomość z linkiem do głosowania, proszę nie klikać. To wirus!" - poinformował w niedzielę przed południem na portalu X wiceminister sprawiedliwości Arkadiusz Myrcha z Koalicji Obywatelskiej.
"Chyba ktoś Panu zhakował telefon, bo rozsyła Pan spam przez wiadomości..." - potwierdził w jednym z wpisów dziennikarz Wp.pl Szymon Jadczak. "Zgłosiłem incydent. Proszę nie klikać!" - powtórzył Myrcha.
Do sprawy odniósł się niedługo potem CERT, zespół zajmujący się reagowaniem na incydenty bezpieczeństwa komputerowego. CERT działa w strukturach NASK - Państwowego Instytutu Badawczego.
"Uważaj na prośby o głosowanie od znajomych! Przestępcy przejmują konta WhatsApp i w imieniu ich właścicieli rozsyłają wiadomości informujące o rzekomym konkursie oraz proszą o oddanie głosu" - ostrzegł CERT w komunikacie.
Pokazano też screeny z takich przykładowych wiadomości. W jednej z nich użytkownik otrzymuje prośbę o zagłosowanie na znajomego, który chce zostać współprowadzącym podcastu, w innej - jest proszony o oddanie głosu na "Zofię", która chciałaby otrzymać stypendium na naukę.











