31 lipca 2026, 09:17

Minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński zapowiedział uruchomienie specjalnej aplikacji, która ma usprawnić informowanie Polaków o zagrożeniach. Nowe rozwiązanie ma zacząć działać w ciągu kilkunastu najbliższych tygodni - być może w oparciu o bazę użytkowników aplikacji mObywatel.

Fot. Krzysztof Zatycki / Agencja Wyborcza.pl /

Szef MSWiA odniósł się do sytuacji, która miała miejsce w nocy ze środy na czwartek, kiedy polska przestrzeń powietrzna została naruszona przez rakietę Ch-101, a pocisk spadł w Tarnawie-Kolonii w województwie lubelskim. Mimo że w związku ze zdarzeniem rozległy się syreny alarmowe, mieszkańcy nie otrzymali alertu Rządowego Centrum Bezpieczeństwa z wyjaśnieniem sytuacji. Informacji zabrakło również na profilu RCB w mediach społecznościowych.

Kierwiński: System ostrzegania ws. incydentu w Tarnawie-Kolonii zadziałał skutecznieJak powiedział w piątek w TVN24 Marcin Kierwiński, system ostrzegania podczas czwartkowego incydentu w Tarnawie-Kolonii zadziałał skutecznie.- Wczoraj system opierał się na informowaniu syrenami alarmowymi, bo jest to najszybsze. Łączny czas trwania tego zagrożenia to było 13 minut - powiedział w programie "Jeden na jeden" w TVN24 Kierwiński. Jak dodał, w momencie, w którym RCB otrzymało informację o możliwym zagrożeniu, w ciągu kilkunastu minut zostały włączone syreny alarmowe. Jak ocenił, nawet jeśli w czasie 13 minut wszystkie SMS-y dotarłyby, to w nocy nie każdy ten alert by odczytał. Dodał, że przedmiotem dokładnej analizy będzie, czy syreny nie zostały uruchomione w powiatach za późno.