Na telefony Polaków trafiają wiadomości podszywające się pod ZUS. Wystarczy chwila nieuwagi i kliknięcie w fałszywy link, aby stracić dane lub pieniądze. Zakład ostrzega przed nową falą oszustw i przypomina o prostym sposobie zgłaszania podejrzanych SMS-ów.

Zobacz wideo Hazard on-line to pralnia pieniędzy

Zamiast kliknąć w podejrzany link poszedł do ZUS. To uratowało jego dane

Mieszkaniec Zielonej Góry otrzymał SMS zawierający odnośnik prowadzący rzekomo do portalu eZUS. Treść wiadomości wyglądała wiarygodnie, ale i tak postanowił sprawdzić jej autentyczność bezpośrednio w placówce Zakładu Ubezpieczeń Społecznych. Weryfikacja potwierdziła, że SMS nie pochodził z ZUS i był próbą wyłudzenia danych. To przykład pokazujący, jak ważna jest ostrożność w kontaktach elektronicznych. Jedna chwila nieuwagi mogłaby doprowadzić do przekazania przestępcom cennych informacji.

ZUS przypomina o ważnej zasadzie. Jeden szczegół pomaga wykryć oszustwo