Kiedy w końcu powstanie wschodnia obwodnica Warszawy, czyli trasa ekspresowa S17 przez Wesołą? Drogowcy zaczęli podawać sprzeczne terminy, a wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec stwierdził, że inwestycja potrwa aż 12 lat!
Wschodnia obwodnica Warszawy to serial, który wydaje się nie mieć końca. Zaczął się jeszcze w PRL, gdy Wesoła była osobnym miastem. W najnowszym odcinku udział wziął minister infrastruktury Dariusz Klimczak z PSL. Pod koniec maja zorganizował w siedzibie resortu fetę z okazji trzeciego już rozpoczęcia przygotowań do 16-kilometrowej inwestycji.
Poprzednie, ciągnące się latami procedury drogowcy kończyli dwukrotnie porażkami w sądach. Mieszkańcy Wesołej oprotestowywali decyzje środowiskowe. Dużą rolę odegrał w tym jeden z nich - nieżyjący już poseł Jan Szyszko, trzykrotny minister środowiska w rządach PiS. Tym razem minister Klimczak obiecuje fragment obwodnicy w tunelu. Obie jezdnie będą mieć po trzy pasy ruchu. Kilka wariantów przygotuje Transprojekt Warszawa, z którym dwa miesiące temu Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad podpisała umowę za 7,4 mln zł dotyczącą studium techniczno-ekonomiczno-środowiskowego. Od komunikatu w tej sprawie zaczęło się zamieszanie z terminami budowy wschodniej obwodnicy.







