Rosyjskie media i kanały na Telegramie piszą, że celem zamachu bombowego w moskiewskiej restauracji Balzi Rossi był najprawdopodobniej 55-letni Aleksandr Czajka. Na początku inwazji na Ukrainę dowodził oddziałami, które są zamieszane w zbrodnie wojenne w Buczy.
W restauracji przy Placu Kudrińskiego w Moskwie doszło do eksplozji ładunku wybuchowego - poinformowała w sobotę 1 sierpnia agencja TASS.
Z oświadczenia centrum informacyjnego Narodowego Komitetu Antyterrorystycznego wynikało, że w wyniku wybuchu na miejscu zginęły trzy osoby: gość restauracji, jego ochroniarz oraz kobieta, która próbowała wnieść bombę do budynku; 21 osób odniosło obrażenia.
Pierwszym przedstawicielem rosyjskich władz, który skomentował sobotnie wydarzenia, był mer Moskwy Siergiej Sobianin. "W Moskwie doszło do brutalnego zamachu terrorystycznego, w wyniku którego zginęli ludzie. Poszkodowani przebywają obecnie w miejskich szpitalach, gdzie udziela się im wszelkiej niezbędnej pomocy", napisał w niedzielę na Telegramie.











