Naomi Osaka była w świetnej formie podczas turnieju WTA 500 w Waszyngtonie. W półfinale zderzyła się jednak ze ścianą w postaci Alexandry Eali. Filipinka dała prawdziwy popis umiejętności, pozbawiając podopieczną Tomasza Wiktorowskiego jakichkolwiek atutów. Nie tylko awansowała do finału, ale przeszła do historii.
Fot. REUTERS/Toby Melville
Naomi Osaka prezentowała naprawdę solidną formę na trawie w tym sezonie - finał w Bad Homburg i ćwierćfinał Wimbledonu. W tym tygodniu wróciła na korty twarde, na nawierzchnię, na której odniosła wszystkie triumfy w karierze - osiem tytułów. W WTA 500 w Waszyngtonie radziła sobie naprawdę solidnie. Pokonała Ashlyn Krueger i Elisabettę Cocciaretto. W sobotni wieczór przyszedł czas na pojedynek z Alexandrą Ealą. Filipinka okazała się dla Japonki murem nie do przebicia.
Zobacz wideo Szymon Walków: Byliśmy uważni, utrzymaliśmy koncentrację
Rozczarowujący występ Naomi Osaki. Alexandra Eala znów zaskoczyła






