Kamil ma dwie kawalerki na wynajem w Warszawie. Karolina - mieszkanie w Warszawie i kawalerkę w Łodzi, trzeci lokal chce kupić w Gdańsku. Mimo "demograficznego tsunami" inwestowanie w nieruchomości nadal ma sens - przekonują ci, którzy zainwestowali.
Kamil ma dwie kawalerki: lokal w Śródmieściu kupił w 2014 roku za 310 tys. zł. Ten na Dolnym Mokotowie -- w 2022 za 390 tys. złotych (tę wziął częściowo na kredyt, ale już go spłacił). Obie mają po 25 m kw. Wynajmuje je po 3 tys. zł i dotąd nie miał problemu ze znalezieniem chętnych.
- Mieszkania to mądre lokowanie kapitału dla kogoś, kto nie umie albo nie chce grać na giełdzie. W kryptowaluty też nie będę inwestować - mówi Kamil. Sprawdził: dziś kawalerka na parterze "jego" budynku w Śródmieściu kosztuje 690 tysięcy. - To ponad dwa razy więcej na wartości w 12 lat. A przecież przez cały ten czas kasowałem też pieniądze z najmu.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
MATERIAŁ PROMOCYJNY, 18+








