Z umieszczonej na ścianie budynku dawnego Orbisu tablicy upamiętniającej cywilne ofiary powstania warszawskiego zniknęły wreszcie grafficiarskie kulfony. Konserwatorzy usunęli je tuż przed 82. rocznicą wybuchu zrywu.
O dewastacji przez grafficiarzy tablicy wmurowanej w elewację budynku u zbiegu Alej Jerozolimskich i ul. Brackiej (adres: Bracka 16) pisaliśmy w "Wyborczej" na początku czerwca tego roku. Wykonane czarną farbą w spreju bohomazy pojawiły się kilka miesięcy wcześniej. Wandale pomazali wtedy nie tylko ścianę od strony Alej Jerozolimskich, ale też znajdującą się na niej piaskowcową tablicę.
Przedstawia ona wykuty w kamieniu Krzyż Walecznych, w centralnej części zasłonięty tarczą z napisem: "Miejsce uświęcone krwią Polaków poległych za wolność ojczyzny". Pod spodem widnieje druga inskrypcja: "Tu w sierpniu 1944 r. hitlerowcy rozstrzelali 90 osób ludności cywilnej". Takimi tablicami, zaprojektowanymi w końcu lat 40. XX w. przez rzeźbiarza Karola Tchorka (jego projekt wygrał konkurs w 1949 r.), oznaczono miejsca walk i martyrologii mieszkańców stolicy w czasie II wojny światowej. Z początku w całej Warszawie było ich 200, dziś jest 164. W 2023 r. wszystkie tablice Tchorka zostały wpisane do rejestru zabytków.








