"Początkowo był entuzjazm, ludzie chcieli jakoś pomóc. Potem lepiej było do piwnic nie wchodzić". W 82. rocznicę powstania warszawskiego Ośrodek KARTA wydał poruszający zbiór wspomnień.

Gdy przed laty rozmawiałem z legendarną Marią Stypułkowską-Chojecką „Kamą" (1926-2016), opowiadała mi głównie o przygotowaniach do zamachu na „kata Warszawy" Franza Kutscherę, w którym uczestniczyła. Potem jednak zadałem sporo pytań o powstanie warszawskie. W sierpniu 1944 roku „Kama" kierowała na Starym Mieście punktem sanitarnym dla żołnierzy batalionu „Parasol", a po upadku Starówki uczestniczyła w ewakuacji rannych kanałami do Śródmieścia. Kiedy zapytałem ją o emocje towarzyszące tym wydarzeniom, „Kama" lekko się uśmiechnęła i odpowiedziała: „Proszę pana, to były sytuacje ekstremalne, graniczne, ale myśmy tak wtedy o tym nie myśleli. Strach, owszem, był, bo tylko głupi się nie boi. Ale przede wszystkim mieliśmy zadanie do wykonania. Ono było dla nas najważniejsze i tylko na nim się skupialiśmy".

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.