Mam nadzieję, że może uda się kogoś ostrzec przed wyłudzeniem i oszustwem ze strony firmy zajmującej się usługami gazowymi - ostrzega pani Magda z częstochowskiego Błeszna.

- Wieczorem, około godziny 20 do drzwi mieszkania zapukał mężczyzna. Przedstawił się jako "osoba z gazowni", dając do zrozumienia, że jest ze spółdzielni lub zarządu osiedla, czy też służb miejskich. Praktycznie bez zapytania szybko wszedł do łazienki, aby nie dać mi możliwości na chwilę zastanowienia lub odmowę. Opowiadał o awarii, którą rzekomo naprawiali na wyższym piętrze i o tym, że chodzą po wszystkich mieszkaniach, aby pomóc, bo przecież i u nas może być coś zepsute - opowiada pani Magda.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY

Tylko na Wyborcza.pl