Demografia Łodzi znów zaskakuje. Po staremu nic się nie zmienia, miasto traci mieszkańców tysiącami. Po nowemu - wręcz przeciwnie, populacja rośnie. Wystarczyło urealnić obliczenia.

Wiceprezydent Adam Pustelnik na Instagramie: - Ile osób naprawdę żyje w Łodzi? GUS policzył to inaczej niż zwykle. Nie meldunki, a tak zwane ślady życia, czyli podatki, składki, wizyty u lekarza. Wynik to 698,6 tys. osób. To ponad 100 tysięcy więcej niż w Poznaniu.

Jednak nie Poznań jest w tym najważniejszy i nie miejsce Łodzi w stawce największych polskich miast, które nie zmienia się niezależnie od metody pomiaru.

Licząc starym sposobem, GUS ustalił, że w ciągu 12 miesięcy liczba mieszkańców Łodzi zmalała z 648 711 do 639 890 (dane na 31 grudnia), co oznacza spadek aż 8 821 osób i podtrzymanie dramatycznego trendu. Licząc jednak nową eksperymentalną metodą, oszacowano, że w tym samym czasie populacja... zwiększyła się z 696 309 do 698 608 osób (wzrost o 2 299). Jak to możliwe i co z tego wynika?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.