Około 5,5 tysiąca lat temu Europę porastała gęsta puszcza. Zagadkowy lud, który używał naczyń zakończonych charakterystycznym lejkiem i umiał uprawiać mak i zboża, przekopywał tysiące metrów sześciennych ziemi i taszczył setki wielkich głazów, by wznieść imponujące grobowce. Kogo w nich chował? Jakim cudem, bez dźwigu i murarskiej zaprawy stworzył budowle, które przetrwały wieki?
Z Bydgoszczy do Parku Kulturowego Wietrzychowice jedziemy około dwie godziny, kierując się na Izbicę Kujawską i Kutno. Aby zobaczyć najstarsze zachowane na ziemiach polskich, megalityczne grobowce, zwane niekiedy "łożami" lub "grobami olbrzymów", "polskimi piramidami" albo żalkami, trzeba pokonać 125 km.
Warto jednak wybrać się na taką ekspedycję, bo tajemnicze, położone w głębi lasu budowle zadziwiają precyzją wykonania, wysokim poziomem myśli technicznej i dobrą organizacją pracy dawnych ludów zamieszkujących polskie ziemie. Starożytne, leśne grobowce osiągają długość do 150 metrów, zlokalizowane są w położeniu wschód-zachód, a otaczają je wielkie głazy ważące nawet do 7–10 ton.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.










