Zachowało się zaledwie sześć odręcznych stron, które kończą się zdaniem urwanym w połowie. Nowa analiza pokazuje, że Alan Turing przetworzył w literaturę spotkanie z młodym mężczyzną, po którym Wielka Brytania skazała go za związek homoseksualny.
Rękopis nie ma tytułu. Zwykle nazywany jest "Pryce’s Buoy", czyli "Boja Pryce’a", i opisuje spotkanie dwóch młodych mężczyzn - Aleca Pryce'a i Rona Millera.
Pryce skończył właśnie pracę nad artykułem naukowym, z którego był wyjątkowo dumny. Najlepszym od czasów młodości, kiedy stworzył wynalazek nazywany teraz "boją Pryce’a". Po tygodniach intensywnego wysiłku uznał, że zasłużył na rozrywkę. A dokładniej: na młodego mężczyznę.
Miller był bezrobotny, głodny i zmarznięty. Nie miał pieniędzy, więc rozważał, czy nie zarobić kilku szylingów, oddając się któremuś z mężczyzn krążących po mieście w poszukiwaniu partnera. Zauważył Aleca, posłał mu nieśmiały uśmiech i usiadł na ławce. Po chwili zapytał go o papierosa. Alec zaprosił go na obiad.
skrót wydarzeń dnia







