W rosyjskich nalotach na Ukrainę zginęło co najmniej 13 osób, wśród nich dwoje dzieci. Ataki objęły też miasta na zachodzie kraju, w tym Lwów, gdzie uszkodzone zostały dwa przedszkola i szkoła. Polska poderwała myśliwce, na Lubelszczyźnie odkryto dziesięciometrowy krater.
Co najmniej trzynaście osób zginęło w rosyjskich nalotach na Ukrainę w czwartek rano – informuje Reuters. Ataki objęły m. in. Kijów i zachodnią część Ukrainy, w tym Lwów, a Polska poderwała myśliwce, by chronić swoją przestrzeń powietrzną.
Syreny zawyły w czwartek rano w większości rejonów Ukrainy. Reuters opisuje, że w Kijowie było słychać kilka eksplozji. W mieście zginęła jedna osoba, dwie zostały ranne – podają miejscowi ratownicy. Jak informuje burmistrz miasta Witalij Kliczko we wpisie na Telegramie, w kilku miejscach miasta – choć nie w dzielnicach mieszkalnych – wybuchły pożary. Ukraińska Prawda opisuje, że na stolicę spadły odłamki pocisków. „W mieście uszkodzono budynki mieszkalne, bazar, pomieszczenia magazynowe i samochody. Na miejscach zdarzeń pracują grupy śledczo-operacyjne, pirotechnicy policji, ratownicy i inne wyspecjalizowane służby" — podają miejscowe władze cytowane przez portal.
skrót wydarzeń czwartku









