Amerykanie razem z Saudami bombardują cele w Iranie i Iraku, Irańczycy odpowiadają atakami na tankowce w cieśninie Ormuz i amerykańską bazę w Jordanii. A Jordańczycy po raz pierwszy mówią głośno: sojusz z USA to same kłopoty
Ostatnie doby na Bliskim Wschodzie są niespokojne. Amerykanie i Saudyjczycy we wtorek i środę (28/29.07) rano przeprowadzili bombardowanie wspieranych przez Iran bojówek we wschodnim Iraku. Jak informują irackie Siły Mobilizacji Ludowej, czyli potężny sojusz bojówek na usługach Teheranu, bardziej lojalnych wobec Teheranu niż władz w Bagdadzie, w amerykańsko-saudyjskich uderzeniach zginęło kilka osób.
Amerykańskie dowództwo na Bliskim Wschodzie wyjaśnia, że ataki w Iraku to odpowiedź na serię kilkudziesięciu uderzeń dronami bojowymi przeprowadzonych w ostatnich przez irackie bojówki na polecenie irańskiej Gwardii Rewolucyjnej. Celem miały być amerykańskie siły w regionie i saudyjska infrastruktura energetyczna.
skrót wydarzeń dnia
kalendarium











