8 czerwca 2026, 14:13

Rzecznik MSZ Iranu Esmail Baghei stwierdził w poniedziałek, że Stany Zjednoczone ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność za wznowienie działań wojennych na Bliskim Wschodzie. Minionej nocy siły zbrojne Iranu i Izraela przeprowadziły wzajemne ataki odwetowe, pierwsze od ogłoszenia rozejmu 8 kwietnia.

Fot. REUTERS/Pool Via Wana

- Nikt nie wierzy, że Izrael podejmuje jakiekolwiek działania bez wcześniejszej koordynacji i współpracy ze Stanami Zjednoczonymi - powiedział Esmail Baghei, rzecznik MSZ w Teheranie, podkreślając, że odpowiedzialność leży po stronie USA. Oświadczył, że działań "reżimu syjonistycznego", tj. Izraela, w regionie nie można oddzielić od polityki amerykańskiej.

Baghei oświadczył również, że irański atak był "środkiem obronnym" w rozumieniu artykułu 51 Karty Narodów Zjednoczonych. Argumentował, że Stany Zjednoczone ponoszą "bezpośrednią odpowiedzialność" za działania Izraela, które, jego zdaniem, podważają pokój i bezpieczeństwo w regionie. Rzecznik resortu dodał, że nocna wymiana ognia między Iranem a Izraelem jedynie pogorszy "chaotyczny proces dyplomatyczny" ze Stanami Zjednoczonymi i nasili podejrzliwość Teheranu wobec Waszyngtonu.