Energetyka pozostaje jednym z najbardziej regulowanych sektorów gospodarki, ale nie oznacza to, że brakuje w niej przestrzeni dla konkurencji, innowacji i nowych modeli biznesowych. Coraz większego znaczenia nabierają rozwiązania, które pozwalają przedsiębiorstwom aktywnie zarządzać energią, optymalizować koszty i wykorzystywać możliwości rynku.
O tym, jak zmienia się rola odbiorcy energii i dlaczego przyszłość sektora będzie opierała się na połączeniu stabilnej infrastruktury z większą elastycznością, opowiada Piotr Ostaszewski – Prezes Zarządu firmy Ekovoltis – jednej z największych prywatnych spółek energetycznych w Polsce.
To rzeczywiście jest pewien paradoks. Mówimy o jednym z najbardziej regulowanych sektorów gospodarki. Musimy się pogodzić z koniecznością regulacji, ponieważ energia elektryczna nie jest zwykłym produktem. Stabilne dostawy energii są fundamentem funkcjonowania społeczeństwa i gospodarki, od gospodarstw domowych, przez małe firmy, aż po największe zakłady przemysłowe. System elektroenergetyczny musi zapewniać bezpieczeństwo, niezawodność i ciągłość działania, dlatego zawsze będzie wymagał określonych ram regulacyjnych.
Natomiast regulacja nie oznacza, że rynek przestaje się rozwijać i że znika przestrzeń dla konkurencji. Najciekawsze innowacje bardzo często powstają tam, gdzie przedsiębiorcy znajdują nowe sposoby zwiększania efektywności w ramach istniejącego systemu.







