Agnieszka Zaręba: Co wydarzy się najpierw: pełna dominacja OZE, czy społeczne zmęczenie transformacją?Dorota Zawadzka-Stępniak, prezes zarządu Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej: Nie mam najmniejszych wątpliwości, że OZE to przyszłość naszego kraju. Przyszłość, nie tylko jeśli chodzi o sektor energetyczny. Widzimy również zmianę paradygmatu w sektorze ciepłowniczym, przemyśle oraz w gospodarstwach domowych.
Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej od wielu lat wspiera transformację w oparciu o OZE. Tylko z naszego programu „Mój Prąd" sfinalizowaliśmy inwestycje ponad 700 tys. prosumentów, czyli tych gospodarstw domowych, które produkują energię na własne potrzeby. Jestem pewna, że transformacja energetyczna dzieje się na naszych oczach.Czy świat oparty głównie na odnawialnych źródłach energii jest dzisiaj realnym scenariuszem, czy nadal bardziej polityczną albo technologiczną aspiracją?Odnawialne źródła energii to bezpieczeństwo energetyczne. Pozwalają na uniezależnienie się od dostaw paliw kopalnych, zwłaszcza tych z bardzo newralgicznych kierunków, jak Bliski Wschód czy Rosja. Chcemy budować samowystarczalność energetyczną, tworzyć system w oparciu o nasze zasoby, a odnawialne źródła energii dają taką możliwość. Jako Fundusz wspieramy zarówno transformację w oparciu o OZE w skali makro, czyli duże inwestycje infrastrukturalne w samorządach, sektorze energii, ciepłowniczym, przemysłu, ale także w gospodarstwach domowych, w skali lokalnej. Tylko za sprawą takiej kombinacji transformacja staje się faktem.Czy są technologie, które mają szansę na szybsze skalowanie niż inne?Uważam, że każdy z rodzajów OZE ma szansę na skalowanie. Decyzja o zastosowaniu danej technologii musi być związana z lokalnymi uwarunkowaniami i potrzebami. Jako NFOŚiGW wspieramy inwestycje w biogaz. Za chwilę ruszamy także z nowymi naborami na inwestycje w biometan. Finansujemy również rozwój energetyki w oparciu o słońce. Każda z tych technologii ma swój element w całym miksie energetycznym.Nie można nie wspomnieć także o energetyce wiatrowej. Widzimy tutaj ogromny potencjał do rozwoju. Myślę zarówno o onshore, czyli wiatrakach na lądzie, jak i offshore, czyli na morzu. Proszę zwrócić uwagę, jak zmieniło się w Polsce postrzeganie tego, gdzie produkcja energii jest generowana, a gdzie energia musi być dostarczana. Przez wiele lat bardzo dużo energii generowanej było na południu Polski i dostarczano ją w inne części kraju, również na północ. Już niedługo, gdy powstaną farmy wiatrowe na morzu i uruchomiona zostanie elektrownia jądrowa, większość energii produkowana będzie na północy Polski i przesyłana na południe, co będzie wymagało gruntownego przebudowania sieci energetycznych, ale również tworzenia magazynów energii, co zresztą już robimy.














