Atak administracji Donalda Trumpa na Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest niespodzianką. Zwraca jednak uwagę jego ostrość. Pożądane byłoby w tej sprawie wspólne stanowisko UE i jej państw członkowskich oraz pozostałych państw członkowskich NATO.

Tytuł i lead od redakcji.

1. Amerykański Departament Stanu ogłosił rozpoczęcie kampanii, mającej na celu likwidację zagrożenia jakie rzekomo dla amerykańskiej suwerenności stwarza Międzynarodowy Trybunał Karny. Zaprezentowane przez sekretarza stanu Marco Rubio stanowisko przewiduje między innymi:

Atak administracji Donalda Trumpa na Międzynarodowy Trybunał Karny nie jest niespodzianką, ponieważ prezydent USA odnosi się krytycznie do organów lub organizacji międzynarodowych, a personel Trybunału, w tym sędziów, prokuratora i jego zastępcę, obłożył niedawno sankcjami. Jako jeden z pretekstów wymienia się ewentualność pociągnięcia do odpowiedzialności żołnierzy amerykańskich podejrzanych o popełnienie zbrodni wojennych (na przykład w Afganistanie). Inny powód to wystawienie przez prokuratora Trybunału nakazów aresztowania premiera Izraela Benjamina Netanjahu, byłego ministra obrony Izraela Joawa Galanta oraz dowódcy Hamasu Al-Masriego. Prokurator zarzuca im popełnienie po 2023 r. na terytorium Strefy Gazy zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych.