Jest już matematyk, anglista i informatyk, ale za miesiąc wszystko może się zmienić. - To, że dziś uważam, że mam nauczyciela, nie znaczy, że będę go miał pierwszego września - mówi Adam Perzyński, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 27 w Gdańsku.

Większość dyrektorów, z którymi rozmawialiśmy, zapewnia, że w tej chwili podstawowe etaty są obsadzone, a start nowego roku szkolnego nie jest zagrożony. Wystarczy jednak kilka telefonów pod koniec sierpnia, by ten obraz całkowicie się zmienił.

– Tak jest od lat – mówi Adam Perzyński.

Jak tłumaczy, wielu nauczycieli składa dokumenty do kilku szkół jednocześnie i przyjmuje więcej niż jedną ofertę pracy. Ostateczną decyzję podejmują dopiero tuż przed rozpoczęciem roku szkolnego.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.