16-letnia Paulina cudem przeżyła, gdy uderzyła głową o asfalt, jadąc hulajnogą. - Jako chirurdzy dziecięcy zaczynamy nie lubić producentów hulajnóg. Urazów jest za dużo - mówi dr Tomasz Grzechnik ze szpitala w Gorzowie.

- Mąż był w pracy, ja u lekarza. Zadzwonili znajomi, że Paulinka miała wypadek. Leci jej krew z uszu i wysłali po nią śmigłowiec pogotowia ratunkowego. Nie pamiętam nawet drogi do domu, do miejsca wypadku - opowiada pani Aurelia, mama 16-letniej Pauliny. Dziewczynka w połowie czerwca z ciężkimi obrażeniami została przewieziona do Wojewódzkiego Szpitala Wielospecjalistycznego w Gorzowie. Lekarze operowali ją kilka godzin, potem kilka dni leżała na oddziale intensywnej terapii. Po kilku tygodniach spędzonych w szpitalu, czeka ją jeszcze długa rehabilitacja. I odtworzenie fragmentu czaszki.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY

WIĘCEJ