Lech Poznań jeszcze nie wyszedł na boisko, żeby zagrać rewanż z duńskim Aarhus, a jego kibice już mogli z nadzieją śledzić jeden z meczów. Wszystko dlatego, że w starciu Dinama Zagrzeb z FC Thun było o krok od wielkiej sensacji. Gdyby Szwajcarzy wygrali rewanż i wyeliminowali Chorwatów, to Lech miałby łatwiejszą ścieżkę do Ligi Mistrzów. Ostatecznie jednak górą było Dinamo, które zwyciężyło 3:2 po dogrywce.
Screenshot RTL
Lech Poznań jest już jedną nogą w III rundzie kwalifikacyjnej Ligi Mistrzów. W pierwszym meczu z Aarhus piłkarze Nielsa Frederiksena wygrali aż 4:1 i wystarczy, że w rewanżu unikną kompromitacji. A co dalej?
Zobacz wideo Anastazja Kuś: Mam nadzieję, że nawiążę rywalizację z Amerykankami
Lech nie ma szczęścia! Mogli być bliżej Ligi Mistrzów






