50-letni mieszkaniec powiatu brodnickiego w województwie kujawsko-pomorskim został aresztowany w sprawie morderstwa sprzed blisko 33 lat. Śledczy nadal nie wiedzą, kim jest zamordowany. Prezentują rekonstrukcję wyglądu jego twarzy.

Styczeń 1994 roku w Polsce był specyficzny - wyjątkowo ciepły i bezśnieżny. 14 dnia tego miesiąca dyżurny sieradzkiej policji odebrał telefon z informacją, że w lesie w miejscowości Mokre-Zborowskie, leżącej przy trasie Sieradz - Rossoszyca, znaleziono zwłoki mężczyzny. Zostały ukryte pod niezmrożoną wtedy ziemią i ściółką leśną.

Kryminalni z ówczesnej komendy wojewódzkiej w Sieradzu nie mieli wątpliwości, że mają do rozwikłania sprawę zabójstwa. Wskazywały na to stwierdzone obrażenia oraz sposób ukrycia ciała. Nie udało im się ustalić ani personaliów ofiary, ani tym bardziej sprawców zbrodni. Biegli określili czas zgonu na listopad 1993 roku. Do dzisiaj policja nie ujawnia szczegółów, jak nieznajomy został zamordowany.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

MATERIAŁ PROMOCYJNY