27 lipca 2026, 08:32

Niektóre rytuały pielęgnacyjne, które przekazały nam babcie, dziś często wydają się niemal nieprawdopodobne. Jeden z nich? Zwyczaj mycia włosów zaledwie raz w miesiącu. Jak to możliwe? Trycholożka wyjaśnia ten wielopokoleniowy sekret i tłumaczy, czy warto wrócić do dawnych nawyków.

Andrii Anna photographers / Shutterstock

"Za moich czasów nie było tylu szamponów i nikt nie narzekał na włosy". Takie zdanie słyszało zapewne wiele osób podczas rodzinnych rozmów, o czym wspomina w jednym ze swoich ostatnich postów na Instagramie trycholożka Justyna Grzelak. Dziś codzienne lub bardzo częste mycie włosów wydaje się czymś zupełnie naturalnym. Jednak dla naszych babć i prababć taki zwyczaj mógłby brzmieć jak prawdziwa fanaberia. Jak wyglądała pielęgnacja włosów kilkadziesiąt lat temu i dlaczego dawniej wystarczało mycie raz na kilka tygodni? Odpowiedź kryje się nie tylko w kosmetykach, lecz także w stylu życia.

Zobacz wideo Alicja Szemplińska zdradza, jak jej życie się zmieniło po Eurowizji