System odwołań jest tak skonstruowany, aby tylko nieliczni mogli z niego skorzystać. A to dyskryminacja biedniejszej młodzieży - przekonuje rodzic.
Kilka dni temu pisaliśmy w "Wyborczej Olsztyn", że coraz więcej maturzystów, odczuwających niedosyt po publikacji wyników swoich matur, stara się zweryfikować przyznaną im punktację za egzamin.
Decydują się na to, gdy uważają, że zostali ocenienie niesprawiedliwie albo po prostu błędnie. Po dwóch miesiącach od matury dostają jedynie zaświadczenie z liczbą uzyskanych punktów. Nie wiedzą, jak poszczególne części egzaminu i zadania oceniał zewnętrzny egzaminator. Dlatego proszą o wgląd do swojej pracy i oceny wystawionej przez egzaminatora. A potem - jeśli są podstawy - starają się zmienić niekorzystny dla siebie wynik. Jest na to procedura odwoławcza.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.
Materiał promocyjny








