Na nic monity mieszkańców i radnych, pieszych i rowerzystów - po niemal czterech latach od zamknięcia małego mostku, który łączył Kamionek z Saską Kępą, władze dzielnicy informują, że nie zdążą go odbudować w terminie. Podają jeszcze bardziej odległy.
Mały mostek na Kamionku koło Parku Skaryszewskiego urósł do symbolu wielkiej nieudolności lokalnego samorządu. Już w poprzedniej dekadzie mieszkańcy alarmowali o niepokojącym stanie tej jedynej przeprawy, którą można się przedostać nad Jeziorkiem Kamionkowskim. Korzystali z niej nie tylko spacerowicze, ale przede wszystkim rodzice odprowadzający dzieci do przedszkoli i żłobka, idący na przystanki komunikacji miejskiej, do sklepów czy przychodni.
Był to także skrót dla rowerzystów, który miał być uzupełniony o przegłosowany kilka lat temu w budżecie obywatelskim projekt dłuższego szlaku na ul. Międzynarodowej od Grochowskiej do Al. Waszyngtona. Zamiast go zrealizować, w 2022 r. władze dzielnicy oznajmiły, że konstrukcja przeprawy o długości 20 metrów stwarza niebezpieczeństwo dla jej użytkowników i trzeba ją zamknąć.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.








