"O co tu chodzi?", "jakim cudem grał?" - pytali w kontekście Filipa Marchwińskiego kibice Lecha Poznań. Występ nowego piłkarza Cracovii przciwko byłego klubowi rozpętał w internecie istną burzę. Część fanów otwarcie domagała się walkowera. Wszystko przez to, że ich zdaniem pomocnik powinien odbyć zaległą karę zawieszenia. W końcu wszelkie wątpliwości rozwiał szef biura prasowego Ekstraklasy.
L / PAP
Lech Poznań nie najlepiej rozpoczął nowy sezon Ekstraklasy. W sobotę w meczu pierwszej kolejki zaledwie zremisował z Cracovią 0:0. Kibice mistrza Polski mogą więc czuć się zawiedzeni. Szybko jednak doszukali się pewnej nieprawidłowości, a nawet znaleźli pretekst, by domagać się walkowera.
Zobacz wideo Anastazja Kuś: Mam nadzieję, że nawiążę rywalizację z Amerykankami
Awantura wokół Marchwińskiego. Kibice od razu podnieśli alarm. "Nieuprawniony zawodnik"






