W niewielkiej piekarni zamawiam bułkę z kakaowym nadzieniem, tak zwane Çikolatal? Açma. Sprzedawca od razu pyta, skąd jestem. Gdy odpowiadam, że z Polski, uśmiecha się i opowiada, że jego kuzyn prowadzi salon fryzjerski w Warszawie.

Głównym powodem mojej wyprawy do Turcji było przygotowanie fotoreportażu o Kιrkpιnar w Edirne, najstarszym turnieju tradycyjnych zapasów w oliwie. Gdy emocje związane z zawodami opadły, wróciłem do Stambułu. Przed wieczornym lotem do Gdańska miałem jeszcze jeden dzień. Postanowiłem sprawdzić, jak wiele można zobaczyć w zaledwie kilkanaście godzin.

Dzień zaczynam w Sultanahmet, historycznym sercu Stambułu. Nad dzielnicą góruje Błękitny Meczet, a jego minarety są widoczne niemal z każdego miejsca i szybko stają się najlepszym drogowskazem. Po kilku minutach docieram na rozległy plac pomiędzy Błękitnym Meczetem a Hagią Sophią, która od dłuższego czasu skrywa się pod rusztowaniami związanymi z pracami konserwatorskimi. Turyści ustawiają się do zdjęć na tle dwóch najbardziej rozpoznawalnych budowli miasta, a kilka metrów dalej mieszkańcy szukają chwili wytchnienia w cieniu drzew.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.