Pani minister w rządzie Tuska chce wprowadzić nowe "bykowe" i karać bezdzietne kobiety. Na jej pomyśle ucierpią kobiety z dziećmi

25 lipca 2026, 06:05

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz domaga się, aby kobiety bezdzietne za karę dłużej pracowały, a matki, w nagrodę za urodzenie potomstwa, krócej. Ktoś, kto ogłasza takie nonsensy, nie ma pojęcia o systemie emerytalnym. Bo co ten pomysł oznacza? Kobieto, jak zdecydujesz się na dziecko, będziesz na starość dostawać grosze.

Fot. Robert Kowalewski / Agencja Wyborcza.pl

Nie ma jak politycy, chcący na siłę uszczęśliwić obywateli. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz, ministra funduszy i polityki regionalnej oraz szefowa Polski 2050 nie chce być gorsza od swoich kolegów i koleżanek i po długich przemyśleniach ogłosiła, że wie, co zrobić, aby w Polsce rodziło się więcej dzieci. Bo że się nie rodzą, to fakt. W zeszłym roku urodziło się 238,3 tys., czyli najmniej od II wojny światowej.