Na Pradze Północ co najmniej kilkanaście nowych budynków postawiono lub zrewitalizowano na terenach potencjalnie skażonych, które nie figurują w obowiązujących rejestrach i nie były badane pod tym kątem. NIK wskazuje winnych: urzędników i prezydenta Trzaskowskiego.
Opublikowany właśnie raport Najwyższej Izby Kontroli dotyczy problemu potencjalnych historycznych zanieczyszczeń powierzchni ziemi (PHZP) na miejskich terenach poprzemysłowych. Gdy na te działki wkracza inwestor często, nie zgłasza gruntów do właściwych rejestrów, bo to generuje dodatkowe koszty związane z likwidacją zanieczyszczeń przez budową. Budynki powstają, a kupujący w nich nieruchomości obywatele o skażeniu terenu zwykle dowiadują się już po zamieszkaniu.
NIK prowadził kontrolę w 2025 roku w urzędach dzielnic Ursus i Praga Północ, bo właśnie tam istniało w przeszłości wiele fabryk, a obecnie trwa ich intensywna zabudowa; a także w ratuszu oraz Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska w Warszawie. Chodziło o zbadanie, czy jednostki samorządowe właściwe identyfikowały ryzyka związane z terenami skażonymi oraz czy prowadziły wstępne badania skażonej gleby.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.






