Ola Długołęcka: Wiem, czym jest "Ozempic face" i "Ozempic body", ale hasło "Ozempic economy" to dla mnie nowość.
Grzegorz Wachowicz: Pojęcie "Ozempic economy", używane zamiennie z "GLP-1 economy", opisuje makro- i mikroekonomiczne skutki masowego stosowania leków nowej generacji na otyłość i cukrzycę. Termin narodził się organicznie, a pierwsze wzmianki o "Ozempic economy" mogliśmy zaobserwować pod koniec 2023 roku, kiedy zaczęły pojawiać się wstępne badania i analizy odnośnie wpływu semaglutydu na gospodarkę i wybory zakupowe.
Pojęcie spopularyzował znany profesor marketingu z NYU Stern School of Business, Scott Galloway. W swoim podcaście "Pivot" nazwał zjawisko "Ozempic economy" "największym biznesowym i rynkowym tematem dekady". Obok AI.
Wiemy, że pacjenci na semaglutydzie chudną, ale jak to chudnięcie zmienia gospodarkę?
Po pierwsze, widoczny jest spadek wolumenu sprzedaży. Konsumenci nie tylko jedzą zdrowiej, ale przede wszystkim jedzą mniej. Jak pokazują badania, redukcja kalorii wynosi 20-30 procent, w niektórych badaniach nawet 40 proc. na osobę.









