W związku z dużymi pożarami lasów w środkowej Hiszpanii władze ogłosiły stan wyjątkowy na terenie wspólnoty autonomicznej Madrytu (miasto Madryt i okolice), a także w przylegającej do niej prowincji Avila.

Pierwszy pożar wybuchł w środę w sąsiedniej wspólnocie Kastylii-La Manchy, w prowincji Toledo, ale rozprzestrzenił się na region stołeczny. Obecnie największym zagrożeniem są trzy aktywne pożary, które są poza kontrolą w trzech miejscowościach leżących na południowym wschodzie od Madrytu.

Wiadomo, że w San Martin de Valdeiglesias ogień rozprzestrzenił się po tym, jak w płomieniach stanął samochód - podaje hiszpańska telewizja. Dwa kolejne duże pożary są aktywne w miejscowościach Villa del Prado i w Burgohondo. Łącznie we wspólnocie autonomicznej ewakuowano 10 tys. osób.

W okolicy zablokowanych jest pięć dróg autonomicznych, a podwójne zerwanie sieci telekomunikacyjnej pozbawiło zasięgu 40 miejscowości w regionie, utrudniając koordynację działań i kontakt między mieszkańcami.

Z powodu bliskości płomieni, w czwartek na kilka godzin zawieszone zostało kursowanie szybkich pociągów na trasie Madryt-Barcelona oraz podmiejskich między Mejorada del Campo a Alcala de Henares. Wielu mieszkańców tych miejscowości dojeżdża pociągami do Madrytu do pracy.