Mężczyzna zaginął 1 marca 2025 roku. Około godz. 14. wyszedł z domu rodzinnego i udał się na dworzec. Miał wsiąść do pociągu Kolei Mazowieckich relacji Łowicz Główny-Warszawa Wschodnia. Do domu w podwarszawskich Ząbkach nie dotarł.Tragiczny finał poszukiwań Piotra Kuśmirka"Najprawdopodobniej z Warszawy udał się publicznym środkiem komunikacji w kierunku południowej granicy Polski. Ostatnią osobą, która go widziała i z nim rozmawiała, była matka" - możemy przeczytać we wpisie o zaginięciu poety na profilu "Zaginął Piotr Kuśmirek". Za jego pośrednictwem bliscy i osoby zaangażowane w poszukiwania na bieżąco informowali o ich przebiegu oraz apelowali o pomoc.
Zobacz wideo
Przy pracach w lasach ginie rocznie więcej ludzi niż w kopalniach
Po raz ostatni w Polsce 47-latek został zlokalizowany w miejscowości Kamienica w woj. śląskim. Rodzina i bliscy nie znali celu jego podróży."Około godz. 17:30 na terenie galerii handlowej w Warszawie dokonał kilku wypłat z bankomatu, a następnie najprawdopodobniej publicznym środkiem komunikacji udał się w kierunku południowej granicy Polski. Ostatni ślad po zaginionym pochodzi z 9 marca 2025 r. w Słowacji" - informowała Komenda Powiatowa Policji w Wołominie.Pochowany bez wiedzy rodziny








