Każdy kierowca to widzi. Ceny na stacjach ponownie dobijają do bardzo wysokich poziomów, a tankowanie potężnie uderza po portfelu. Obecnie za litr oleju napędowego trzeba zapłacić ok. 7,69 zł, a za litr benzyny – ok. 7,30 zł. Są jednak stacje, gdzie jest dużo drożej.
Ceny paliw niebezpiecznie wzrosły. "Rekord"
- O rekordach możemy mówić w przypadku benzyny, natomiast jeśli chodzi o diesla, pamiętamy, że po wybuchu wojny kosztował on średnio 8,75 zł. Taki rekord mamy więc już za sobą i na razie jesteśmy od niego daleko, bo do tego poziomu brakuje ponad złotówkę - zauważa w rozmowie z Next.gazeta.pl Urszula Cieślak, analityczka rynku paliw Reflex.
Zobacz wideo Orlen dobrze zamieszał i uniknął problemów z brakiem ropy
Ceny ropy na światowych giełdach w dalszym ciągu utrzymują się na poziomie około 89 dolarów. –Tempo podwyżek ropy wyhamowało, co nie daje nam gwarancji, że uspokoi się również sytuacja na stacjach - dodaje.









