Czy państwo ponownie dopłaci do paliwa? Taki scenariusz nie został całkowicie wykluczony. Na razie kierowcy muszą jednak liczyć się z wysokimi cenami, a rząd szuka innych sposobów na ograniczenie podwyżek. Analityk XTB wskazał, kiedy rząd ponownie może ingerować w ceny stacji paliw.
Fot. Jakub Orzechowski / Agencja Wyborcza.pl
Według ministra energii powrót programu Ceny Paliw Niżej (CPN) nie jest dziś realnym scenariuszem, choć Motyka nie zamyka furtki do ponownej ingerencji. Jak wynika z informacji przekazanych przez resort i komentarzy ekspertów rynku paliw, państwo mogłoby zdecydować się na ponowne uruchomienie dopłat dopiero w przypadku skrajnego kryzysu na światowym rynku ropy. Taką ocenę przedstawił Michał Stajniak, wicedyrektor Działu Analiz XTB. Jak podkreślił, warunkiem byłoby całkowite zablokowanie Cieśniny Ormuz - jednego z najważniejszych szlaków transportu ropy naftowej na świecie.
Aby program CPN wrócił, musielibyśmy doświadczyć całkowitego zablokowania Cieśniny Ormuz, co przywróciłoby ceny ropy do poziomów obserwowanych w marcu czy kwietniu
– wskazał Stajniak.








