Historia tego miejsca rozpoczyna się po raz czwarty, choć oficjalnego otwarcia jeszcze nie było. Na razie na półkach dominuje chleb przywożony z Gorzowa.

Chyba żadna szczecińska piekarnia nie budzi tak pozytywnych emocji, jak ta przy ul. Rayskiego 17, nieopodal Pl. Grunwaldzkiego. Świadczą o tym zdjęcia z tutejszym razowcem z całego świata, które docierały do piekarzy przez wiele lat, ręcznie robione plakaty z podziękowaniami dla poprzednich właścicieli, ludzie wymieniający się wspomnieniami w internecie i ci, którzy przychodzą tu i pytają, co się teraz zmieni.

Bo zamknięta przed Bożym Narodzeniem, a potem sprzedana, piekarnia znów działa, a wieść o tym już się rozeszła.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny