Organizator dyskotek bez zezwolenia na Rynku Głównym w Krakowie przesuwa granicę. Tym razem urządził wielkie, otwarte wesele z gościnnym udziałem Kordiana, gwiazdy disco-polo. Imprezę obstawił nawet własną ochroną, która kłóciła się z ludźmi.

Przez kilka dni władze Krakowa próbowały odwieść ludzi od uczestnictwa w wielkiej imprezie, którą zapowiedział na płycie Rynku Stanisław Kułach. Ten sam, który organizuje tam codziennie dyskoteki z antyukraińskim przesłaniem. "Na Rynku Głównym zapowiadane jest wydarzenie promowane jako 'największe wesele'. Ze względu na nielegalny charakter imprezy apelujemy do mieszkańców oraz turystów o niebranie w niej udziału".

Organizator imprez nie przejął się jednak ostrzeżeniami ze strony miasta. W niedzielę 19 lipca odgrodził spory teren Rynku barierkami i uroczyście otworzył imprezę. Zebrani ludzie, w tym zupełnie nieświadomi sytuacji zagraniczni turyści, odśpiewali wspólnie Bogurodzicę i hymn Polski.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny