Nic nie wskazuje, by słynne na całą Polskę zbiorniki na paliwa w Szczecinie zostały rychło rozebrane. Inwestor liczy na ich zalegalizowanie albo... przeniesienie w inne miejsce.

„Precz z Oktanem!" – krzyczeli uczestnicy majowej manifestacji w Podjuchach. Na jej czele szła grupa ludzi z transparentem: „Żądamy rozbiórki nielegalnej bazy paliw".

Jak się dowiedzieliśmy, w najbliższym czasie Samorządowe Kolegium Odwoławcze rozpatrzy zażalenie na postanowienie prezydenta Szczecina, który w maju zawiesił na 18 miesięcy wydanie warunków zabudowy dla tego obiektu, co ostatecznie mogłoby doprowadzić do rozebrania bazy. Ile może to potrwać? Co z postępowaniami karnym w sprawie bazy? Czy możliwe jest rozwiązanie kompromisowe?

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

Materiał promocyjny