Na powiększonych mistrzostwach świata na listę strzelców wpisało się 174 zawodników. W sumie strzelili oni rekordowe 308 goli. Oglądaliśmy średnio niemal trzy bramki na mecz. Trudno zapamiętać wszystkie trafienia, ale jeśli nie widziałeś tych, to warto nadrobić braki. Oto nasze top 5 mundialowych bramek.

Leo Messi w starciu z Egiptem i jego ważny gol pod poprzeczkę w 1/8 finału? Może trafienie zza pola karnego Erlinga Haalanda w starciu z Brazylią? Trzeba też docenić bramkę z ostrego konta jego kolegi, Andreasa Schjelderupa w konfrontacji z Anglią. Zachwycił też Kylian Mbappe w ćwierćfinale z Marokiem, swym podkręconym strzałem zza pola karnego i Enzo Fernandez w półfinałowym starciu Argentyny z Anglikami, otwierając Albicelestes drogę do finału. Ale nic z tych rzeczy. Do pięciu najpiękniejszych goli mundialu wybraliśmy trafienia tych, których nazwiska mówią mniej. Uroda ich bramek absolutnie zachwycała, a czasem też znacząca była ich ranga.

Gol numer 5: Wilson Isidor (Haiti)

Na piątym miejscu umieściliśmy Wilsona Isidora, byłego gracza młodzieżowych reprezentacji Francji, który dorosłą karierę związał z reprezentacją Haiti. Ten, kto ogląda mecze Sunderlandu, to nazwisko może kojarzyć, choć Isidor zbyt wielu goli nie strzela. Na mundialu znalazł się jednak na ustach kibiców. Napastnik Haiti w 43. minucie meczu fazy grupowej z Marokiem otrzymał piłkę przed polem karnym i potężnym strzałem w górny róg dał swojej drużynie zaskakujące prowadzenie 2:1. Maroko zdołało odwrócić losy spotkania i wygrało 4:2, jednak gol Isidora stał się symbolem odważnego występu Haitańczyków. Była to dla nich pierwsza mundialowa impreza od 1974 roku, a dwie bramki zdobyte przeciwko jednej z czołowych reprezentacji świata pozwoliły im pożegnać się z turniejem z podniesioną głową, jeśli chodzi o kunszt strzelecki.