- To nie do pomyślenia, by mając 27 lat i występy na dwóch mundialach, zostać najlepszym strzelcem wszech czasów tej imprezy - mówił Kylian Mbappe. To właśnie w nim upatrywano faworyta do pobicia rekordu Miroslava Klose. Bohaterem okazał się kto inny - Leo Messi. Już w pierwszym meczu ustrzelił hat-tricka i wyrównał rekord Niemca, a więc zdobył 16 trafień w historii MŚ. W poniedziałek postawił kropkę nad "i", strzelając kolejne dwa gole. A to nie koniec jego sukcesów.
Zobacz wideo Studio Mundialowe
Leo Messi znów najlepszy wg FIFA. Bezapelacyjnie
"Leo Messi jest wielki i udowodnił to po raz kolejny! Owszem, najpierw zmarnował rzut karny, ale potem strzelił dwa gole. Dzięki niemu Argentyna pokonała Austrię 2:0, a Messi został liderem strzelców w historii mistrzostw świata" - pisał Bartosz Naus ze Sport.pl. To dopiero początek znakomitych wieści dla 38-latka.
Jego występ w meczu z europejskim zespołem docenili również działacze FIFA. Argentyńczyk drugi raz z rzędu został wybrany najlepszym piłkarzem spotkania, tzw. MVP. Absolutnie żaden z jego kolegów nie zasłużył na ten tytuł bardziej niż on. Jego drużyna odniosła dwa zwycięstwa w dwóch meczach i tylko on trafiał do siatki rywali. To kosmiczna statystyka.













