Mają po 20, 30 lat , fizycznie są wycieńczeni, ale dowodzą batalionami, pułkami. Muszą zdecydować, który oddział zostanie wysłany na śmierć. Nie sądzę, aby walczący na froncie ukraińscy żołnierze, mieli jeszcze przestrzeń na przeżywanie "polskiego progu bólu" - opowiada dziennikarka relacjonującą wojnę w Ukrainie.

Monika Andruszewska, polska dziennikarka relacjonująca wojnę w Ukrainie od 2014 roku: Oni są 200–300 dni pod ciągłym ostrzałem, bez szans na rotację czy powrót do domu. Zrozummy ich piekło, zanim zapytamy, co ludzie w okopach myślą o polityce.

Żołnierz myśli o tym, jak ewakuować rannych. Albo o ciele przyjaciela, które od dwóch tygodni rozkłada się w okopie, a każdy ruch ściąga rosyjski atak. W ich oczach widzę śmierć, często mają poczucie winy, że to właśnie oni żyją, a ich przyjaciele już nie. Fizycznie są wycieńczeni.

dla klubowiczów

kalendarium