Jeśli ktoś ma ziemniaki w genotypie, w litewskiej stolicy znajdzie swój raj. Plus kawałek Sztokholmu, Kopenhagi i Barcelony, tylko z lepszą pogodą.
Dla większości polskich turystów Wilno oznacza klasyczną przechadzkę śladami Mickiewicza. Tymczasem stolica Litwy oferuje o wiele więcej i rozciąga się w nieoczekiwanych kierunkach. Oto subiektywny wybór najciekawszych.
Kopenhaga ma Christianię, a Wilno – Zarzecze, schowane za rzeką Wilenką.
Przed wojną zamieszkałe przez biedotę żydowską, po jej wymordowaniu przez dekady świeciło pustkami i uznawane było za najniebezpieczniejszą część miasta. Aż do 1997 roku, kiedy za sprawą artystów zmieniło się w niepodległą republikę, z własną konstytucją, osobnymi władzami, a nawet ambasadorem – tę funkcję przez lata pełnił kot Ponulis, zamieszkały przez lata w centrum dzielnicy.
Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.











