Po zamachu na Hitlera Arthur Nebe wykorzystywał całą swoją policyjną wiedzę, by zmylić tropiących go funkcjonariuszy Gestapo.

Gdzie jest Arthur Nebe? – zastanawiał się Heinrich Müller, szef Gestapo, owianej złą sławą policji politycznej III Rzeszy. Nebe stał na czele Reichskriminalpolizeiamt, czyli policji kryminalnej, zwanej w skrócie Kripo. Podlegało mu 35 tys. funkcjonariuszy rozsianych po całej okupowanej Europie, których zadaniem było ściganie wszelkich wrogów III Rzeszy. Nebe, gorliwy nazista, był – obok Müllera – jednym z najważniejszych trybów w machinie terroru. Znajdował się też na szczycie hierarchii SS, kierowanego przez Heinricha Himmlera nazistowskiego zakonu, który w III Rzeszy praktycznie stworzył własne państwo. Nosił stopień gruppenführera, odpowiednika generała porucznika w armii, który w SS osiągnęło tylko 95 osób.

Wyborcza.pl to zawsze sprawdzone informacje, szczere wywiady, zaskakujące reportaże i porady ekspertów w sprawach, którymi żyjemy na co dzień. Do tego magazyny o książkach, historii i teksty z mediów europejskich.

dla klubowiczów

kalendarium