- O Jezu, daj spokój! Jestem totalnie na nie - mówiła Ewa Swoboda, gdy spytaliśmy, co myśli o kontrowersyjnych kamerach na lekkoatletycznych mistrzostwach świata. Wygląda na to, że w końcu na dobre zakazane zostanie eksponowanie w transmisjach m.in. pośladków sportsmenek.
"W Europie wprowadzono nowe wytyczne dotyczące transmisji. Chodzi o to, aby zapobiec seksualizacji sportsmenek" – pisze serwis Dexerto.com.
Europejska Unia Nadawców i European Athletics ustaliły, że warto zmienić sposób pokazywania w transmisjach telewizyjnych zmagań lekkoatletek. W opracowanych wytycznych jasno wskazano, czego nie mogą robić realizatorzy transmisji.
Podczas sierpniowych mistrzostw Europy w Birmingham lekkoatletki mają nie obawiać się "kompromitujących ujęć". W liczących 23 strony dokumencie wskazano, że przez lata dla zawodniczek problem stanowiły m.in. długie ujęcia ich ciał, kamery pracujące z niskiego kąta i eksponujące intymne części ciała oraz pokazywanie tego w powtórkach w zwolnionym tempie.
Wszystko widać. Ale od teraz już tylko na tych obrazkach











