Niedobrze się dzieje, gdy efektowna opowieść spycha fakty na margines. To się przytrafiło prawnuczce przywódcy ZSRR, diagnostce amerykańskiej demokracji.

Nasza apokalipsa „się zaczyna, kiedy człowiek traci zdolność do skonstruowania spójnego intelektualnego argumentu. Nie umiesz opisać ciągu zdarzeń, nie wiesz, co z czego wynika, więc ratujesz się pierwszą rzeczą, która ci przychodzi do głowy - a to zawsze jest to samo".

- Przekonanie o własnej wyższości nad drugą osobą".

To fragment długiej rozmowy Mateusza Mazziniego z Niną Chruszczową, zamieszczonej na łamach sobotniej „Wyborczej".

Jedne z najbardziej destrukcyjnych wyzwań współczesnego świata to dezinformacja i zbiorowa amnezja, które wzajemnie się napędzają i paraliżują zdolność społeczeństw do racjonalnego działania. Ich mariaż buduje społeczeństwa podatne na manipulację, które nie pamiętają przeszłości i nie potrafią prawidłowo ocenić teraźniejszości.