Politycy Partii Demokratycznej i przedstawiciele organizacji walczących o prawa wyborcze alarmują, że przemówienie Donalda Trumpa może wskazywać na jego chęć manipulacji wynikami listopadowych wyborów uzupełniających.
Donald Trump od dawna twierdzi, że wybory prezydenckie z 2020 roku zostały sfałszowane i to on, a nie Joe Biden wtedy wygrał. W ciągu ostatnich blisko sześciu lat pokazywał na to wiele dowodów, jednak żaden nie okazał się wiarygodny. To jednak nie sprawiło, że przestał wygłaszać swoje tezy, które powtarza duża część ruchu MAGA.
Jak pisze „The New York Times", osoby, które ubiegały się o miejsce w drugiej administracji Trumpa, musiały przejść kluczowy test, czyli odpowiedzieć na pytanie: „Czy wierzysz, że wybory w 2020 roku zostały Trumpowi skradzione?". Tym samym prezydent zadbał o to, by w tej sprawie w jego administracji nie było głosów sprzeciwu.
dla klubowiczów
kalendarium











