Progi punktowe na studia idą w górę? Wszystko przez podwójny rocznik. "Jestem 300 na liście rezerwowej"

16 lipca 2026, 07:01

Absolwenci szkół średnich mają już za sobą maturę i teraz walczą o miejsca na wymarzonych uczelniach. "Jestem 320. na liście i chociaż wynikami przewyższam ubiegłoroczne progi punktowe, to i tak nie mam pewności, czy się dostanę" - pisze jeden z internautów w poście na grupie poświęconej tematom dla przyszłych studentów.

Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl

Trwa nabór na publiczne uczelnie w Polsce, a szkoły wyższe przygotowują się na wyjątkowo dużą liczbę kandydatów. Powodem jest wzrost liczby maturzystów. O miejsca na uczelniach rywalizują liczniejsze niż dotąd roczniki maturzystów. Z danych, które przytacza "Gazeta Wyborcza" wynika, że w ubiegłym roku maturę zdawało 256 tys. osób, a w 2026 prawie 345 tys. uczniów. Prognozy wskazują, że za rok liczba zdających może wzrosnąć do około 386 tys. osób. Ta "nadwyżka" to ostatni akt tzw. reformy sześciolatków. We wrześniu 2014 roku do szkół podstawowych poszły dzieci siedmioletnie (urodzone w 2007 r.) oraz część sześciolatków z rocznika 2008. Rok później sytuacja się powtórzyła. Choć reforma została później cofnięta, jej konsekwencje dopiero teraz materializują się w statystykach.