Największe publiczne uczelnie już otworzyły albo na dniach otworzą swoje nabory. Spodziewają się większej konkurencji na najpopularniejszych kierunkach, ale też większej liczby rezygnacji ze studiów.
Ta i kolejna rekrutacja na studia będą wyjątkowe - o miejsca na uczelniach rywalizują liczniejsze niż dotąd roczniki maturzystów.
W 2025 r. maturę zdawało 256 tys. osób. Tymczasem w tym roku do egzaminu podeszło prawie 345 tys. uczniów, a prognozy mówią o ok. 386 tys. za rok.
Ta nadwyżka to ostatni akt tzw. reformy sześciolatków, którą próbował wprowadzić rząd Donalda Tuska za czasów koalicji PO-PSL. We wrześniu 2014 r. do pierwszych klas szkół podstawowych poszły wszystkie dzieci siedmioletnie (urodzone w 2007 r.) i obowiązkowo pół rocznika sześciolatków (z pierwszej połowy 2008 r.). Podobnie było jeszcze rok później. W 2015 r. PiS doszedł do władzy i odwołał reformę.
kultura












