16 lipca 2026, 15:26

Para dyżurna polskich myśliwców z Malborka w czwartek dwukrotnie interweniowała nad Bałtykiem - najpierw przechwytując dwa rosyjskie samoloty Su-30, a zaraz potem samolot rozpoznawczy Ił-20.

Fot. Marcin Kucewicz / Agencja Wyborcza.pl

"Rosjanie po raz kolejny prowadzili nad Bałtykiem agresywną obserwację naszych ćwiczeń zgrywania systemów obrony powietrznej. Dlatego została poderwana para dyżurna naszych samolotów z Malborka, która przechwyciła parę Su-30SM2 z Królewca" - przekazał Władysław Kosiniak-Kamysz w czwartek (16 lipca).

Jak dodał, rosyjskie samoloty nie zbliżyły się do polskiej przestrzeni powietrznej. "Dodatkowo nad Bałtykiem operowała para myśliwców ze Szwecji, która eskortowała przechwycone rosyjskie maszyny" - podkreślił wicepremier.